Makbet to dramat, który najlepiej pokazuje moment przejścia między epokami: jeszcze wyrasta z renesansowego teatru Szekspira, ale już mocno zapowiada barokową nieufność wobec świata, człowieka i władzy. W tym tekście wyjaśniam, do jakiej epoki należy ten utwór, skąd biorą się różne odpowiedzi i jak mówić o nim precyzyjnie na lekcji, sprawdzianie albo maturze.
Najkrótsza odpowiedź brzmi tak: to dramat późnego renesansu z wyraźnymi cechami przejściowymi
- Najbezpieczniej opisać Makbeta jako utwór późnego renesansu, dokładniej epoki jakobińskiej.
- W szkolnej interpretacji często dodaje się, że dramat ma też silne cechy barokowe.
- Utwór powstał około 1606 roku, więc stoi na granicy dwóch porządków kulturowych.
- Renesans widać w psychologii bohaterów i zainteresowaniu człowiekiem, a barok w mroku, chaosie i motywie winy.
- Jeśli masz odpowiedzieć jednym zdaniem, najlepiej powiedzieć: późny renesans, epoka jakobińska, z elementami baroku.
Do jakiej epoki należy „Makbet”
Gdy porządkuję ten temat najprościej, odpowiadam tak: „Makbet” należy do późnego renesansu, a dokładniej do literatury angielskiej epoki jakobińskiej. To ważne rozróżnienie, bo w angielskim ujęciu nie mówi się po prostu o renesansie jako jednej zwartej ramie, lecz o jego kolejnych fazach. Szekspir pisał ten dramat już po śmierci Elżbiety I, za panowania Jakuba I, czyli w czasie, gdy zmieniały się gusta, tematy i lęki odbiorców.
Jeśli potrzebujesz odpowiedzi „na klasówkę”, najbezpieczniej brzmi formuła: późny renesans, epoka jakobińska, z cechami baroku. Taka odpowiedź jest jednocześnie krótka i precyzyjna. Nie zamyka utworu w jednej etykiecie, ale pokazuje jego prawdziwe miejsce w historii literatury. A to prowadzi do kolejnego pytania: dlaczego w ogóle pojawia się tyle różnych odpowiedzi?
Dlaczego wokół tej odpowiedzi jest tyle niejasności
Niejasność bierze się stąd, że „Makbet” można opisywać na dwóch poziomach naraz. Z jednej strony jest to dramat Szekspira wpisany w angielski renesans, z drugiej utwór, który bardzo mocno wykracza poza klasyczny, harmonijny obraz człowieka kojarzony z wcześniejszą częścią epoki. W praktyce szkolnej właśnie dlatego raz słyszysz „renesans”, a raz „barok”. Obie odpowiedzi mają sens, ale nie są równie precyzyjne.
| Ujęcie | Najtrafniejsza odpowiedź | Kiedy ją stosować |
|---|---|---|
| Historycznoliterackie | Późny renesans, epoka jakobińska | Gdy pytanie dotyczy miejsca utworu w historii literatury |
| Szkolne | Renesans z cechami baroku | Gdy trzeba połączyć klasyfikację z interpretacją |
| Uproszczone | Barok | Raczej nie jako samodzielna odpowiedź, bo jest zbyt skrótowa |
Ja zawsze zwracam uwagę na to, że w takich pytaniach nie chodzi tylko o etykietę. Liczy się też uzasadnienie: dlaczego przypisujemy dramat do danej epoki. I właśnie tu najlepiej widać renesansowe fundamenty tekstu.

Renesansowe fundamenty dramatu
W „Makbecie” mocno czuć renesansowe zainteresowanie człowiekiem jako istotą wolną, odpowiedzialną i wewnętrznie skomplikowaną. To nie jest już średniowieczna opowieść, w której bohater dzieli się po prostu na dobrego albo złego. Makbet myśli, waha się, analizuje własne decyzje, a jego psychika staje się równie ważna jak sama akcja. Taka koncentracja na wnętrzu postaci to bardzo ważny znak dojrzałej literatury renesansowej.
Renesansowy jest też sam sposób budowania tragedii. Szekspir nie interesuje się wyłącznie moralitetem, czyli prostą lekcją o grzechu i karze. Bardziej zajmuje go mechanizm decyzji: jak rodzi się ambicja, w którym momencie pragnienie władzy przechodzi w zbrodnię i dlaczego człowiek zaczyna usprawiedliwiać własne czyny. Właśnie w tym widzę największą siłę utworu. To dramat o człowieku, który sam przyspiesza własny upadek.
Ważny jest też historyczny kontekst powstania dzieła. Szekspir tworzył w czasie, gdy teatr angielski przeżywał intensywny rozwój, a publiczność była przyzwyczajona do dramatów dynamicznych, pełnych monologów, kontrastów i politycznych napięć. „Makbet” korzysta z tych możliwości bardzo świadomie, dlatego trudno zamknąć go w jednym prostym szkolnym haśle. Renesans jest tu punktem wyjścia, ale nie końcem opisu.
Co w utworze zapowiada barok
Jeśli miałabym wskazać elementy, które najmocniej zbliżają „Makbeta” do baroku, zaczęłabym od atmosfery niepokoju. Ten dramat jest gęsty od ciemności, krwi, lęku, snu, omamów i poczucia rozpadu porządku. Świat nie wydaje się w nim stabilny ani przewidywalny. Przeciwnie: wszystko zaczyna się chwiać w chwili, gdy człowiek narusza ład moralny i polityczny.
Barokowe są tu również kontrasty. Z jednej strony mamy władzę, z drugiej lęk przed jej utratą; z jednej honor i prestiż, z drugiej upadek i rozpad osobowości; z jednej proroctwo, z drugiej brutalną, bardzo ziemską przemoc. Taki sposób budowania znaczeń przypomina barokową fascynację sprzecznością i nietrwałością. Człowiek nie jest już pewnym siebie centrum świata, tylko kimś wystawionym na kryzys, pokusę i chaos.
Ważny jest także motyw marności. W „Makbecie” sukces okazuje się pusty, a zdobyta władza nie daje spokoju. To bardzo barokowe odczucie: pozorny triumf szybko obraca się w poczucie pustki, a życie bohaterów traci sens w oczach samych bohaterów. Dlatego wielu nauczycieli i autorów opracowań mówi o tym dramacie jako o utworze granicznym. I właśnie tak najuczciwiej go czytać.
Jak odpowiedzieć na lekcji lub maturze
Jeśli chcesz brzmieć pewnie i jednocześnie poprawnie, trzymaj się jednej z tych wersji:
- Najkrócej: „Makbet” to dramat późnego renesansu.
- Dokładniej: to utwór epoki jakobińskiej, napisany na przełomie renesansu i baroku.
- Najpełniej: tragedia Szekspira należy do późnego renesansu, ale zawiera wyraźne cechy barokowe.
To są odpowiedzi bezpieczne, bo nie upraszczają sprawy za bardzo. Nie polecałabym natomiast mówić wyłącznie „barok”, jeśli nie dodasz żadnego wyjaśnienia. Taka odpowiedź bywa uznawana za zbyt ogólną, a czasem po prostu nieprecyzyjną. W szkolnej praktyce lepiej działa formuła z dopowiedzeniem niż pojedyncze hasło.
Warto też pamiętać o jednym drobiazgu, który często robi różnicę: epoka literacka to nie to samo co krótki moment historyczny. Dlatego zamiast próbować „przykleić” utwór do jednej szufladki, lepiej pokazać jego miejsce na styku dwóch wrażliwości. To brzmi dojrzalej i po prostu trafniej.
Jak czytać ten dramat bez gubienia epoki
Najwięcej zyskujesz wtedy, gdy czytasz „Makbeta” nie jako zbiór motywów do zapamiętania, ale jako opowieść o świecie, który traci równowagę. W takim odczytaniu epoka przestaje być szkolnym hasłem, a staje się narzędziem interpretacji. Renesans pomaga zobaczyć w dramacie człowieka, jego decyzje i odpowiedzialność. Barok pomaga zobaczyć lęk, rozpad i kruchość ładu.
Ja zapamiętuję to w bardzo prosty sposób:
- jeśli mówisz o psychologii bohatera, akcentujesz renesans;
- jeśli mówisz o chaosie, winie i mroku, zbliżasz się do baroku;
- jeśli chcesz odpowiedzi jednej, krótkiej i szkolnie bezpiecznej, wybierz późny renesans;
- jeśli chcesz odpowiedzi najlepszej merytorycznie, dodaj: na granicy renesansu i baroku.
To właśnie taka perspektywa najlepiej tłumaczy, dlaczego „Makbet” wciąż robi tak mocne wrażenie. Nie jest tylko lekturą o ambicji i zbrodni, ale też bardzo przenikliwym obrazem epoki, która zaczyna rozumieć, że człowiek nie zawsze panuje ani nad sobą, ani nad światem. I dlatego odpowiedź na pytanie o epokę tego dramatu jest ważniejsza, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.
